Egzekucja na Puławskiej, 3 grudnia 1943

"Nie wiedziałam, czy się zepsuły tramwaje, dlaczego nie jadą. Nikt nic nie mówił, tylko „proszę opuszczać”, nie wolno się dalej przemieszczać, pieszo też nie wolno było chodzić. No i tam przesiedziałam kilka godzin i było słychać serie wystrzałów. Dopiero jak zobaczyłyśmy, że tramwaje ruszyły, no to wyszłam, wyjechałam do domu. Przy ulicy Rakowieckiej po lewej stronie była zajezdnia tramwajowa i na drzwiach tej zajezdni rozstrzelano wtedy chyba osiemdziesięciu zakładników, tych właśnie przywiezionych z Pawiaka. Makabryczne wrażenie na mnie zrobiło to, że dozorcy zamiatali krew, która płynęła dosłownie chodnikiem na jezdnię. Przyjechałam do domu, przez kilka dni nie mogłam mówić, nie mogłam myśleć o niczym innym, tylko widziałam właśnie tę straszną scenę tej ściany, tych drzwi zajezdni zbryzganych krwią i tę krew płynącą. Wtedy już wiedziałam, że tych więźniów najpierw kneblowano gipsem, żeby nie krzyczeli."

https://www.1944.pl/archiwum-historii-mowionej/wladyslawa-jedrzejewska,3...

19431203

Komentarze

Na tablicy pod numerem 23 widnieje nazwisko mojego wojka Rogala Romuald.Nienawidze Niemców za zniszczenie młodego zycia. Niech będą przeklęci,p
odly naród.

Skomentuj

Plain text

  • Żadne tagi html nie są dozwolone.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.
  • Lines and paragraphs break automatically.