Mocny sen
"Ogłoszono alarm. Alarm ogłaszany był przez syreny i jakąś informację, że samoloty lecą w stronę Mokotowa. Zawsze wtedy chowaliśmy się do piwnicy, która była już zabezpieczona przed zawaleniem przez stemplowanie belkami. (Nie pamiętam już kto i kiedy ją zabezpieczył.) Wszyscy uciekliśmy do piwnicy w czasie jednego z nalotów – nie do końca wszyscy, jak się za chwilę okaże. W piwnicy mama pyta ojca, gdzie jest Małgosia – moja półtoraroczna siostra. Ojciec mówi: „Przecież to ty miałaś ją wziąć”. Mama mówi: „Nie, ja byłam pewna, że to ty ją wziąłeś!”. I przerażenie, bo jest nalot, lecą bomby, my siedzimy bezpiecznie w piwnicy, a moja siostra została sama na pierwszym piętrze. Na szczęście nalot szybko się skończył. Wróciliśmy na górę i okazało się, że moja kochana siostrzyczka nawet się nie obudziła."
https://www.1944.pl/archiwum-historii-mowionej/andrzej-pohorecki,1389.html

Skomentuj