Wspomnienie o panu Jacku Karpińskim
Na rogu Puławskiej i Idzikowskiego i w sklepie kolonialno-delikatesowym pani Schweitzerowa sprzedawała napoje patentu i produkcji Jacka Karpińskiego.
Jacek Karpiński urodził się 9 kwietnia 1927 .
W 1939 zdał egzamin do gimnazjum przy Klonowej 16 ale tok edukacji został przerwany przez przybyszy z Niemiec.
We wrześniu wziął udział w obronie Warszawy, przenosił meldunki obronu przeciwlotniczej (w wieku 12 lat).
W 1940 wznowił nauczanie uczęszczając do Prywatnej Szkoły Ogrodniczej Władysława Giżyckiego.
Szkoła ta, przed wojną gimnazjum, słynęła z wysokiego poziomu, nowatorskich metod i głębokiego patriotyzmu.
Nic też dziwnego, że nasz bohater zaangażował się w konspiracyjne harcerstwo i to w doborowym towarzystwie: Jan Bytnar, Tadeusz Zawadzki, Alek Dawidowski, Krzysztof Kamil Baczyński. Początkowo prowadzono sabotaż w ramach akcji "Wawer", wraz z doświadczeniem grupa przekszałciła się w Grupy Szturmowe, następnie batalion Zośka. Jacek Karpiński wziął udział w słynnej akcji pod Sieczychami. Jednocześnie eksperymentuje w różnych dziedzinach. Podczas konstruowania materiału wybuchowego coś poszło źle i został ciężko pokiereszowany. Innym patentem była produkcja napojów gazowanych własnego przepisu, które zgodziła się sprzedawać pani Schweitzerowa w swoim sklepie kolonialno-delikatesowym na rogu Puławskiej i Idzikowskiego. Któregoś dnia, z nieznanego powodu butelki zaczęły eksplodować jedna po drugiej co zaalarmowało policjantów z posterunku po drugiej stronie ulicy. Sądząc, że może chodzić o skład amunicji szybko pojawili się Niemcy, otoczyli sklep i dom, następnie przeprowadzili rewizję. Po tym incydencie Schweitzerowa nie chciała więcej słyszeć o żadnych wynalazkach. Sytuacja była jednak groźna ponieważ Karpiński w domu rodzinnym przy Obserwatorów (niedaleko) prowadził skład skład broni i amunicji oraz ćwiczebną strzelnicę.
Gdy wybuchło powstanie jego zadaniem było dostarczenie magazynowanej broni (m. in. 2 piaty, 22 mausery) ze swojego domu na Wolę. Po drodze pełnej dramatycznych perturbacji jego sekcja została rozbita, on sam otrzymał postrzał w miednicę. Kula utkwiła w kości, nie wyjęto do końca życia, co spowodowało trudności z chodzeniem.
W latach 60 skonstruował perceptron jedno z pierwszych rozwiązań systemu samouczącego się oraz słynny K-202, na owe czasy rewelacyjny komputer. Z różnych przyczyn, m. in. przeszkód tworzonych przez personalne rozgrywki partyjne ale również kolegów informatyków projekt upadł. Podczas studiów na Harvardzie i MIT, Amerykanie oferowali mu za pozostanie w USA możliwość kariery naukowej i finansowej. Odmówił, uzasadniając że jego miejsce jest w Polsce. Później jednak szykanowany na różne sposoby wyemigrował do Szwajcarii gdzie podjął pracę dla Kudelskiego. Wrócił do Polski w 1990 i stale nękały go problemy finansowe. Zmarł w 2010.










Skomentuj