Rondo Żabczyńskiego
Rondo Żabczyńskiego, magazyny Cybernetyki 9 i nieistniejący jeszcze mieszkalny Postępu 10.
Przyznam, że nic nie wiem o związkach przedwojennego amanta
("całuję Twoją dłoń, madame...") z tym konkretnie miejscem. Prawdopodobnie chodziło o podniesienie prestiżu okolicy. Warto wiedzieć, że popularny aktor był również oficerem artylerii przeciwlotniczej i w tym charakterze brał udział w obronie Warszawy w 1939.
Co do magazynów - jak to było w PRLu... Rozchodziła się głucha wieść, że rzucili tu materiał na firanki. Odrzut z eksportu (czyli coś czego nie chcieli na Zachodzie i ze wstrętem odesłali) - szczytem marzeń. Kto mógł brał zwolnienie w robocie i z drugiego końca miasta pędził, żeby ustawić się w kolejce. Następnie ze zdobyczną belą do domu (pokroi się między szefem i znajomymi) i z poczuciem sukcesu z powrotem do pracy.










Skomentuj