Pudełko
reduta na południowo-zachodnim skraju obrony. Budynek broniony w zaciętych walkach przez niemal cały okres powstania. Uległ deweloperom w roku 2013.
"Wszystko, co było na terenie aż do lotniska na Okęciu wszystko było poniszczone, popalone, czyli była gładka przestrzeń od lotniska do Alei Niepodległości. Tak, że czołgi sobie jeździły jak chciały, artyleria robiła, co chciała, tylko, że piechota nie mogła sobie dać rady, za daleko nie mogli podejść, bo myśmy odpierali cały czas ich ataki. Pomagali im nawet Ukraińcy, ale długo nie byli. Do 27 września sporo było poległych, niestety, chłopaków z mojej drużyny. Jeden to do dzisiaj nie wiem, co z nim jest, nie znaleźliśmy go, nie wiemy, kiedy, jak zginął, chociaż wszystkich, którzy poginęli, jakoś odnaleźli później, a jednak „Zająca”, czyli żołnierza z mojej drużyny niestety nie, do tej pory nie wiemy, co się stało, czy się spalił w Pudełku… Pudełko się spaliło, ten gmach cały się spalił, myśmy już tylko w rowach strzeleckich walczyli, ale już nie było amunicji i Niemcy już podchodzili bardzo blisko."
Edward Łazowski "Ryś I", Archiwum Historii Mówionej, 1944.pl










Skomentuj