Niech weźmie ich jasna cholera
Na Willowej 13 mieścił się oddział OrdnungPolizei. Ich ulubioną akcją było rekwirowanie mięsa na Dworcu Południowym.
Jako że najbardziej znanym wykonawcą "W pociągu jest tłok" był Stanisław Grzesiuk mieszkający niedaleko jest dość prawdopodobne, że piosenka opisuje działania właśnie tych żandarmów.
1 sierpnia 1944 zadanie zdobycia tego obiektu otrzymała grupa batalionu Bałtyk. Relacja Andrzeja Budzyńskiego:
"Ja sobie wtedy nie zdawałem sprawy, że my jesteśmy tak słabo uzbrojeni, i wierzyłem, że dowódca wie, co robi, tak że byłem jemu całkowicie podporządkowany. Myśmy przeszli przez ulicę Puławską do budynku na ulicy Willowej, sąsiadującego z tym budynkiem żandarmerii i weszliśmy w bramę do tego budynku, a w drzwiach do tego budynku żandarmerii, który był po przeciwnej stronie ulicy, była grupka Niemców, która się tam przy wejściu zgromadziła. I wtedy nasz dowódca „Życki” wziął „Błyskawicę” i oddał serię w nich, tak że oni tam dostali, ale my po tych ćwiczeniach wiedzieliśmy, że trzeba się czym prędzej schować. Dostaliśmy ogień z okien tego budynku i granaty rzucili za nami, ale nie zaatakowali nas, pewnie się przestraszyli, nie wiem, jak to było. W każdym razie gdyby ci Niemcy nas zaatakowali, to by nas starli na proszek w minutę. Bo co to za uzbrojenie jest? To nic nie było. Tak żeśmy się wycofali tą bramą w głąb budynku i tam żeśmy byli mniej więcej dwie i pół godziny do zapadnięcia zmroku."
https://www.1944.pl/archiwum-historii-mowionej/andrzej-budzynski,3419.html

Skomentuj