Chleb ratuje życie

"Poszedłem na Boryszewską po chleb i wziąłem chleba dla całego domu. Budynek był w środku podwórka. Przy budynku na przeskok stało dziesięć kobiet, dziewczyny po dziewiętnaście, dwadzieścia lat. Jedna robi przeskok, żaden strzał nie padł. Druga – też nie. Dziesiąta przeskoczyła – też nie. Wtedy ja z workiem, z chlebem zrobiłem przeskok. Jak zrobiłem przeskok, to pociągnął za karabin maszynowy i po worku mnie przestrzelił, ale mnie nie trafił, tylko trafił w chleb, w worek. Jakoś przedostałem się z chlebem do budynku dla ludzi. Jak zaczęli dzielić chleb, tak w chlebie kule były"

https://www.1944.pl/archiwum-historii-mowionej/jerzy-lakomski,1825.html

19440815

Skomentuj

Plain text

  • Żadne tagi html nie są dozwolone.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.
  • Lines and paragraphs break automatically.