27 sierpnia

Szturm w kierunku Czerniakowa rozpoczął się o 23.30. W celu zmylenia Niemców zostały ostzelane Basy.
Podczas wymiany ognia śmiertelny postrzał otrzymał strz. "Paweł".
Siły powstańcze liczące łącznie ok 800 żołnierzy którymi dowodził ppłk Len Faleński "Gryf" ruszyły dwoma skrzydłami. Na lewym skrzydle batalionem Ryś wzmocnionym oddziałem por. Michała Byliny "Michała" i pluton ppor. "Wiktora" dowodził rtm "Garda". Atak przebiegał między ulicami Górską i Czerską.
Na prawym skrzydle atakował kombinowany batalion (K1 "Wirskiego", B3 "Witolda", część B2 "Janusza") pod dowódzwem mjr "Majstra". Ruszając od ul. Kaszubskiej miał zdobyć klasztor Nazaretanek, następnie atakować w kierunku stacji pomp.
Zaskoczenie udało się tylko częściowo. Na lewym skrzydle Niemcy zostali wyparci z 1 linii obrony, zdobyto bunkier na styku ul. Bończa i Stępińskiej. Część bunkrów Niemcy opuścili obawiając się okrążenia. Ok. 1 powstańcy dotarli do muru koszar DAK (Dywizjonu Artylerii Konnej) przy ul. Podchorążych. Tu atak załamał się. Bez broni ciężkiej umocnienia koszar były nie do przebycia. Oddział atakujący wzdłuż Iwickiej dotarł do ul. Bończa i znalazł się w silnym ogniu broni maszynowej. Ppor. Orion zlikwidował granatem gniazdo ckm ale straty były poważne. Atak dotarł do muru koszar, doszło do walki wręcz, Niemcy bronili się zaciekle, na tym możliwości ofensywne się wyczerpały.
Mjr "Majster" atakował wzdłuż Czerskiej. Przez dłuższy czas przeszkodą był bunkier na rogu Czerskiej i Podchorążych. Dużym wysiłkiem został zlikwidowany. Patrole zameldowały że teren klasztoru jest wolny od przeciwnika. Napotkani mieszkańcy opowiadali o niemieckich zbrodniach, paleniu domów, wypędzaniu ludzi, rozstrzeliwaniach, "żebyście przyszli wcześniej ocalałyby Sielce". Na miejscu okazało się że w ręce powstańców wpadł spory magazyn z bronią, sprzetem wojskowym i żywnością. Kiedy wycofywali się z łupami, Niemcy ukryci na wyższych piętrach otworzyli ogień, To tylko rozsierdziło powstańców. doszło do chaotyczniej walki wręcz, metr po metrze. Od strony Czerniakowskiej ruszyła niemiecka odsiecz w celu uwolnienia kolegów. Dzięki zdobytemu magazynowi powstańcy nie musieli oszczędzać amunicji ani granatów, atak został odparty, następna próba również.
Ok 2 w nocy sukces całej operacji zależał od równoczesnego ataku grupy Kryska od północy. Okazało się jednak, że po prostu brakowało amunicji. Powstańcy z Górnego Czerniakowa ograniczyli się do niewielkiej demontracji bez wpływu na przebieg wydarzeń.

Ok. 4.45 Niemcy ruszyli do bardzo silnego kontrnatarcia z udziałem czołgów. Załoga piata z ulicy Hołówki celnym trafieniem zatrzymała Tygrysa.

Po południu Niemcy zaatakowali ponownie aby uwolnić kolegów zabarykadowanych na 3 piętrze. Natarcie było jeszcze silniejsze, znów ze wsparciem czołgów. Powstańcy z kolei byli już bardzo zmęczeni walką. Do tego z powodu silnego ostrzału przy świetle dziennym dotarcie do klasztoru było bardzo trudne. W pewnym momencie oficer niemiecki z białą chusteczką poprosił o przerwanie ognia. Zaproponował powstańcom w budynku poddanie sie na co ci wybuchnęli śmiechem. Ppor "Bolek" zapropował z kolei żeby poddali się okrążeni Niemcy. Parlamentariusz niemiecki w odpowiedzi żażądał żeby zgodnie z konwencja powstańcy opuścili klasztor gdyż był to teren szpitala wojskowego. Negocjacje zakończono na zgodzie na zabranie zabitych i rannych.

Rozeznawszy sytuację płk "Karol" wydał rozkaz przejścia do obrony aż do kolejnej nocy, z tym że miały być likwidowane pojedyńcze punkty oporu Niemców które znalazły sie na terenie zdobytym przez powstańców.

Na zdjęciu: na miejscu tej niebieskawej Toyoty Yaris (dzięki :)) stał bunkier ziejący ogniem w kierunku południowym. Dowódca plutonu minerskiego, ppor. "Orion" długo się czołgał, żeby przez okienko boczne wrzucić gammona (granat do którego można było dołączyć dowolną ilość plastiku (materiału wybuchowego).
Image may contain: outdoor

19440827

Skomentuj

Plain text

  • Żadne tagi html nie są dozwolone.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.
  • Lines and paragraphs break automatically.