3 września
Po upadku Sadyby następnym celem były Sielce, otoczone z 3 stron. Od razu rozpoczęły się naloty i ostrzał artyleryjski.
Niemcy przeprowadzili kilka ataków zaczepnych w celu rozpoznania obrony. Wszystkie ataki zostały odparte.
Do bardziej zdecydowanego szturmu gen. Rohrowi po walce o Sadybę brakowało żołnierzy. Każdego dnia otrzymywał jednak uzupełnienia. Rejonu do Puławskiej broniło ok. 1100 powstańców. Linia obrony biegła ulicą Belgijską, Promenady, przez Kaszubską do Czerniakowskiej następnie Chełmską i dalej góra i dół Skarpy do Idzikowskiego, włącznie z Fortem Piłsudskiego i Królikarnią. Dowodzący rejonem ppłk Remigiusz Grocholski "Waligóra" utworzył 3 grupy dywersji bojowej. Ppłk "Waligóra" był to zawadiacki, pełen polotu kawalerzysta. Kiedy szedł ulicą Dolną z kpt "Wanią" ten po rozpoczęciu ostrzału przez Niemców wciągnął "Waligórę" do bramy: "panie pułkowniku, przecież strzelają" -"tak ale nie do mnie". Kwaterę urządził w swoim mieszkaniu przy Puławskiej 103.
Na zdjęciu: Puławska 103. Mieszkał tu Remigiusz Grocholski, komendant Wachlarza (strukturą AK zajmującą się dywersją na Kresach. Najbardziej znaną akcją było rozbicie więzienia w Pińsku). Podczas powstania okazał się bardzo dobrym dowódcą liniowym. Jego brat Ksawery był oficerem batalionu "Oaza", a 17-letnia córka Barbara ps. "Kuczerawa" sanitariuszką w 1. Pułku Szwoleżerów. Na ścianie domu wisi tablica informacyjna.

Skomentuj