17 sierpnia

Piekło na ziemi przeżywa Starówka. Na Mokotowie względny spokój.
Powstańcy dochodzą do siebie po nieudanym ataku na Basy.
Trwają intensywne przygotowania do przebicia się oddziałów z Lasów Chojnowskich. Na siłę tej odsieczy bardzo liczy "Monter" - ma ona umożliwić wyparcie Niemców z północnego Mokotowa i połączenie ze Śródmieściem. Nadzieje bardzo mocno rozmijają się z rzeczywistością co wpływa negatywnie na ocenę działań płk Daniela w oczach Komendy Głównej. W nocy 16/17 wracają łącznicy z potwierdzeniami rozkazów.
Tymczasem, rozwija się powstańcza służba zdrowia.
Najlepiej wyposażony jest szpital przy Goszczyńskiego, narażony jest jednak na stały ostrzał.
Funkcję szefa sanitarnego objął ppłk Edward Loth "Gozdawa" wybitny uczony, który ok. 12 sierpnia przedostał się z północnego Mokotowa. Dr. Piotr Słonimski zorganizował punkt sanitarny na parterze Malczewskiego 3/5. Przy Lenartowicza 14 i 16 działa świetny chirurg kpt Alfred Paczkowski "Wania", cichociemny. Ppor Eustachy Słobodzian "Stach" kieruje ośrodkiem przy Misyjnej (Dożynkowej). Przy Dolnej róg Konduktorskiej punkt opatrunkowy - dr. Stefan Zawadzki. Ośrodek zdrowia przy Dolnej 42 udziela pomocy zarówno żołnierzom jak i ludności - dr Stanisław Stypułkowski. Działa tu również szpitalik dla chorych na czerwonkę - dr Jadwiga Balicka.
Na Sielcach, które wciąż były strefą niczyją do gmachu Chełmska 19 zostali ewakuowani pacjenci i personel Szpitala Ujazdowskiego, z tym że Niemcy odebrali wszystkie lekarstwa i środki opatrunkowe.
Patrol z ulicy Okolskiej dotarł do Podchorążych, pochwycił 2 jeńców z bronią, przyprowadził zakupione 2 krowy i wóz z żywnością.

Warunki mieszkaniowe były coraz trudniejsze - mieszkania i piwnice przepełnione. Uchodźcy z innych miejsc byli rejestrowani.
Przykładowo przy Puławskiej 107 znaleźli schronienie mieszkańcy Szustra 1, 36, 40, Madalińskiego 27, Olesińskiej 8 i 9, Puławskiej 56 a nawet ze Śródmieścia. Łącznie 42 osoby.
W poszukiwaniu żywności ludzie penetrowali tereny poza kontrolą powstańców. Wśród naci na Ksawerowie i Wierzbnie leżały ciała zastrzelonych. Dodatkowo stwarzało to problem dla pierwszych linii - na każdy stwierdzony ruch Niemcy reagowali ostrzałem, nie żałując amunicji.
W piwnicy pałacu w Królikarni w czasie okupacji działała tajna piekarnia Jana Mikołajczyka wypiekająca chleb ze znakiem Polski Walczącej. Po krótkiej przerwie "Czarny Janek" uruchomił ją ponownie.
Pozycję przy Woronicza zajęła zreorganizowana i uzupełniona po ataku na Basy kompania K-2. B-3 przechodziła do odwodu w rejon Tenisowej, z żalem zostawiając tu dramatyczne przeżycie i groby kolegów.
Linia obrony biegła od Puławskiej 162, przez dworek na Wielickiej do twz. domku pod kurzą stopą" przy Pyrskiej (dziś tereny TVP). W kierunku na wschód Królikarnia - 2 kompania WSPO i Fort Piłsudskiego - Dywizjon"Jeleń". Dalej zaczynała się strefa niczyja. Na Sielcach powstańcy

zajmowali domy przy Konduktorskiej i Pytlasińskiego.
17 sierpnia zmarł z ran odniesionych przy ataku na Basy 1 sierpnia Krzysztof Pełczyński "Kasztan". Do jego ojca gen. Pełczyńskiego ta wiadomość dotarła 10 dni później.

Na zdjęciu: ul. Pytlasińskiego. W połowie sierpnia tu kończyła się strefa kontrolowana przez powstańców. Dalej były tereny niczyje patrolowane przez obydwie strony. Jeżeli Niemcy napotkali osobę bez białej chusteczki w ręce wyciągniętej do góry strzelali bez ostrzeżenia.

19440817

Skomentuj

Plain text

  • Żadne tagi html nie są dozwolone.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.
  • Lines and paragraphs break automatically.