27 września
Rano Niemcy zaatakowali ponownie zbieg Chełmskiej i Sobieskiego i ponownie zostali odparci /*. Ten krwawy wysiłek obrońców miał duże znaczenie przy wynegocjowaniu przyzwoitych warunków /**.
Ok. 10 polscy parlamentariusze uzyskali zawieszenie ognia na całym froncie na czas rozmów kapitulacyjnych.
Również ok. 10 mjr Galinat spotkał się z gen. Rómmlem i innymi osobami i przekazał mu rozkaz marszałka Rydza-Śmigłego o powołaniu struktury podziemnej. Wg rozkazu dowódcą miał zostać mjr Galinat, zresztą pomysł utworzenia podziemia pochodził właśnie od niego. Gen. Rómmel rozkazem utworzył Związek Walki Zbrojnej i powołując się na znajomość sytuacji na miejscu na dowódcę wyznaczył gen. Tokarzewskiego. Mjr Galinat się temu podporządkował.
Ok 12 na odcinek por Podhoreckiego przy Ursynowskiej zgłosił się parlamentariusz niemiecki i zażądał przekazania odcinka, twierdząc, że Warszawa się poddała. Por. Podhorecki odpowiedział, że o niczym takim nie wie. Oficer niemiecki upierał się że to poważne naruszenie prawa wojennego i jeżeli odcinek nie zostanie natychmiast przekazany osobiście dopilnuje, żeby Podhorecki został rozstrzelany. Na tym rozmowę przerwano, po wysłaniu meldunku o zdarzeniu Podhorecki otrzymał potwierdzenie że ma dalej bronić odcinka.
Wieczorem ustalono że rozmowy kapitulacyjne będą kontynuowane następnego dnia.
Warto wspomnieć o dalszych losach mjr Galinata. Zimą udał się na Podhale w celu przygotowania powrotu marszałka Rydza-Śmigłego do Polski, następnie przedostał się na Węgry i dalej do Francji. Nie był dobrze widziany przez otoczenie gen. Sikorskiego, internowano go na wyspie Bute. Stamtąd wydobyli go koledzy go pod fałszywym nazwiskiem w celu organizacji oddziału dywersyjnego działającego w Niemczech. Oddział odnosił spektakularne sukcesy (myślcie Parszywa Dwunastka, Tylko dla Orłów, Tarantino i co tam jeszcze) niestety czas wojny nie sprzyjał nagłaśnianiu tego rodzaju operacji, po wojnie zaś zmienił się klimat. U Amerykanów wyrobił sobie legendarną renomę. Kiedy z jakimiś damami zaszalał na szkodę brytyjskiego landlorda, ujawniono jego tożsamość i został usunięty z wojska. Natychmiast zatrudnili go Amerykanie do szkolenia swoich sił specjalnych.
/* zastrzeżenie - ustalam jak było. Ponieważ opis zdarzeń z 26 (Bartelski) i 27 (Wroniszewski) jest bardzo podobny zatem możliwe, że szturm i kontratak był tylko jeden a Bartelski po prostu pomylił daty, co mu się zresztą notorycznie zdarzało. Ale jeśli ktoś wie dokładnie (z podaniem źródła) proszę o komentarz. Porwit gdzieś mi się zapodział, chyba konieczna wizyta w bibliotece.
/** Cokolwiek nie powiedzieć o Wehrmachcie, w różnych okresach, zwłaszcza pod koniec wojny SS naciskało na Hitlera żeby rozstrzelać polskich jeńców wojennych ale tu generalicja powiedziała stanowcze nie.
Na zdjęciach:
1. por. Podhorecki po zawodach w Rydze, 1933. Wszystko co wiem: był prymusem podchorążówki, później z jakiegoś powodu wstrzymano mu awans (być może jakiś kawaleryjski temperament). Był mistrzem Polski (zawody cywilne) w skokach przez przeszkody. Dzielnie i z sukcesami bronił pozycji na Mokotowie. Po 1939 jego losy są nieznane. Pseudonimu "Podhorecki" zapewne nie bez powodu używał podczas powstania kpt Józef Hłasko, stryj Marka. Kpt Hłasko zginął 31 sierpnia 1944 na Bielańskiej zatem kwestii pseudonimu nie wyjaśni.
https://bc.wbp.lodz.pl/
2. por. (w tekście: Pohorecki) wygrywa mistrzostwo Polski w Warszawie, 1933.
https://crispa.uw.edu.pl
W ramach przywracania pamięci.


Komentarze
Tomasz_P
Sat, 10/26/2019 - 23:30
Permalink
Losy por. Podhoreckiego?
W na liście jeńców "Oflag II C Woldenberg " widnieje nazwisko L.p. 4014 Podhorecki Bohusław Zygmunt stopień Lt nr obozowy 54/XVIIIC (pisownia oryginalna). Być może Bohater obrony Mokotowa trafił do obozu jenieckiego? Jest to bardzo prawdopodobne zwłaszcza że w I Dywizjonie 29 Pułku Artylerii Lekkiej (Suwałki - z 29 dp), którego żołnierze walczyli w obronie Mokotowa w 2 baterii służył jako Oficer ogniowy - ppor. cez. Zygmunt Bolesław Podhorecki.
Skomentuj