Stauferkaserne
"Tego pierwszego dnia nic do jedzenia nam nie dali. Później dowiedziałem się, iż 2 sierpnia SS-mani na oko wybrali grupę 15 mężczyzn z sali d, w ich liczbie młodego księdza prawosławnego, po czym grupę tę rozstrzelali koło ściany budynku b. W miejscu tym widziałem potem ślady krwi. Mężczyźni z sali d nazajutrz przenosili zwłoki 15 zamordowanych mężczyzn na teren więzienia przy ul. Rakowieckiej, gdzie je zakopano.
Wobec zgromadzonych „zakładników” egzekucje wykonywali na ochotnika Niemcy, SS-mani z obsługi czołgów. Muszę zaznaczyć, iż na terenie koszar stacjonowało 16 czołgów, które codziennie wyjeżdżały w teren. Informacje o tym, kto wieszał Sowińskiego, podali nam członkowie SS narodowości słowackiej, którzy byli dla nas życzliwi. Z okazji Sowińskiego była przemowa SS-mana Ślązaka (nazwiska nie znam), który ogłosił, że jesteśmy niewdzięczni, gdyż za to, co Niemcy dla nas zrobili, powinniśmy tak pracować „aby nam pot i krew mordy zalewały”, przy czym pomówił Sowińskiego, iż chciał buntować SS-manów przeciwko wielkiemu Führerowi, za co został powieszony."
Zeznanie Tadeusza Grzelskiego, zapisyterroru.pl, wybrany fragment z większej całości.










Skomentuj