Pożar w muzeum

"Było ciemno, w nocy, Warszawa nieoświetlona, wtedy przylecieli Rosjanie i jedną bombę zrzucili dosłownie sto metrów od Stauferkaserne, vis-à-vis więzienia. Jeszcze pamiętam ten dół i lej. Jak byłem kiedyś na spotkaniu w Domu Spotkań z Historią, to ktoś pokazywał te zdjęcia; ja to pamiętam.
Dalej: jak jest teraz budynek [Muzeum] Geologicznego przy Batorego, tam Niemcy mieli jakieś magazyny amunicji, bo tam to też zbombardowano i to się długi czas paliło. To była jakaś strzelecka amunicja, bo co pewien czas, jak się ten ogień zagrzało, wybuchło; to nie były jakieś detonacje. Niemcy nawet tego nie ratowali, bo nie mogli podejść; podeszliby i to mogłoby wybuchnąć i poranić, tak że [paliło się,] aż się wypaliło. "

https://www.1944.pl/archiwum-historii-mowionej/zenon-wdzienkowski,2379.html

19440729

Skomentuj

Plain text

  • Żadne tagi html nie są dozwolone.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.
  • Lines and paragraphs break automatically.