20 września
Rano zupełnie nieoczekiwanie z kanału na rogu Bałuckiego i Wiktorskiej wyszli żołnierze Radosława ze swym rannym dowódcą.
Skrajnie zmęczeni, przynieśli ze sobą nastroje katastroficzne co zostało odnotowane w meldunku "Karola" do "Montera".
Doszło również do zadraźnień z ludnością. Oddział którego trzon tworzyły słynne bataliony "Zośka" i "Parasol" był już tylko cieniem jednostki która powstanie rozpoczynała na Woli, następnie wykrwawiała się na Starówce i na Czerniakowie.
Rozkazem Komendy Głównej oddziały powstańcze zostały zreorganizowane. Ppłk "Karol" został dowódcą 10 Dywizji Piechoty im. Maciej Rataja. Stany etatowe teoretycznych pułków były bardzo mocno oderwane od rzeczywistości, cała operacja wymagała olbrzymiej pracy ewidencyjnej.
Rosnące problemy z zaopatrzeniem w wodę. Długie kolejki do 22 studni na terenie Mokotowa.
Czarny rynek oferuje: wyprowadzenie poza teren powstańczy - 500 zł, litr bimbru - 900 zł, kilo mięsa - 240 zł.
Na zdjęciu: włazem na rogu Bałuckiego i Wiktorskiej 20 września 1944 przybyło z Czerniakowa ok. 200 żołnierzy z oddziału Radosława.

Skomentuj